KIDL, kontraktowanie świadczeń. Krzysztof Dach, patomorfolog, OIL Białystok

"Pozwólcie lekarzom leczyć"...i diagnozować, należałoby dopisać.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jednoznacznie sadowi lekarzy patomorfologów wśród braci lekarskiej. Czy trzeba było angażować Trybunał, by orzec tak oczywistą prawdę? Niestety, tak. Otóż, jest w Polsce inny samorząd medyczny, o którym mało kto z nas wie, który uzurpował sobie prawo do prowadzenia diagnostyki patomorfologicznej - jest to Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych.

Samorząd ten stwierdził, że diagnostyka patomorfologiczna jest działem diagnostyki laboratoryjnej /sic!/, a lekarz patomorfolog jest diagnostą laboratoryjnym, musi zatem wpisać się na listę KIDL, czyli do innego niż Izba Lekarska samorządu. Trybunał Konstytucyjny, za sprawą Izby Lekarskiej uciął te spekulacje. Jednakowoż nie zakończyło to sporów lekarzy patomorfologów z KIDL. Oto bowiem KIDL twierdzi, że zakład patomorfologii jest laboratorium medycznym, tak więc miejsce w którym pracujemy musi znaleźć się w rejestrze KIDL.

Wpis do rejestru KIDL uzyskuje się na podstawie uchwały Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych, na wniosek zainteresowanego, czyli zakładu patomorfologii, a ściślej - jego kierownika lekarza patomorfologa. Tak oto, członek Izby Lekarskiej /patomorfolog/ ma realizować uchwały obcego nam samorządu! No to może nie składać po prostu wniosku, skoro nam z KIDL-em nie jest po drodze? A nie, nie, nie uda się. Otóż, KIDL posługuje się pewną opinią prawną, z której wynika, że nasza diagnostyka jest częścią diagnostyki laboratoryjnej, o czym został poinformowany płatnik /NFZ/.

Powoduje to, że przy kontraktowaniu świadczeń - od podwykonawców/zakładów patomorfologii/ wymaga się wpisu na listę KIDL. Idźmy dalej. Koledzy klinicyści! Spodziewajcie się, że nieodległym czasie zawita na wasz oddział diagnosta laboratoryjny, zbada pacjenta, zapozna się z całością dokumentacji lekarskiej, zakwalifikuje np. do biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej, wykona ją, ustali rozpoznanie, np. carcinoma papillare glandulae thyroideae, a jak sobie z tym ostatecznym wnioskiem nie poradzi - zawsze może zdecydować o badaniu śródoperacyjnym..., które przecież może wykonać, bo ma uprawnienia do badania tkanek /patrz ustawa o diagnostyce laboratoryjnej oraz projekt rozporządzenia Prezesa NFZ o ambulatoryjnych świadczeniach specjalistycznych/.