|
Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2000 Gazety Lekarskiej Numer 2000-10 Raport WHO o stanie zdrowia na świecie
Jeżeli funkcjonowanie ochrony zdrowia jest zależne od pieniędzy, to Polska radziła sobie nieco lepiej, niż można było oczekiwać po nakładach W roku 2000 WHO po raz pierwszy opublikowała doroczny Raport o Stanie Zdrowia na Świecie z podtytułem "Systemy ochrony zdrowia: poprawa funkcjonowania" w formie bardzo interesującego rankingu. Obejmuje on 191 krajów i opiera się na danych gromadzonych w 1997 r., które następnie opracowano uwzględniając szereg elementów mających wpływ na jakość i dostępność opieki zdrowotnej. Zamierzeniem autorów raportu jest nie tylko ewidencja stanu obecnego, ale również wskazanie, co można w systemach opieki zdrowotnej poprawić. Okazuje się, że można bardzo wiele i wszędzie. Ponieważ jest to pierwszy raport tego typu, nie jest pewne, jak
zgromadzone dane odzwierciedlają rzeczywistość. W wielu przypadkach dokładne
informacje nie były dostępne i opierano się na oszacowaniach. Przyjęto
też pewne założenia wyjściowe, bez których ocena systemu ochrony
zdrowia nie jest możliwa. System powinien być jednakowo dostępny dla
wszystkich obywateli, opierać się na jednej z form ubezpieczenia, które
powinno obejmować jak największą część społeczeństwa i stanowić
proporcjonalnie jednakowe obciążenie domowego budżetu. Powinien
niwelować różnice w stanie zdrowia pomiędzy grupami społecznymi i
zapewniać racjonalne gospodarowanie przeznaczanymi na cele zdrowotne
pieniędzmi. Autorzy raportu ogólnie stwierdzają, że wszystkie systemy mogłyby być lepsze. Błędów i niedociągnięć jest bardzo dużo. Biedni mają gorszy dostęp do opieki zdrowotnej, wydatki na zdrowie stanowią duże zagrożenie ich budżetu i stan ich zdrowia jest gorszy. Źle działają instytucje odpowiedzialne za opiekę zdrowotną. Koncentrują się one na sektorze publicznym pomijając i niedoceniając sektor prywatny. Tworzą warunki do nieoficjalnego przepływu środków publicznych do sektora prywatnego. Nie zapobiegają funkcjonowaniu czarnego rynku usług medycznych, który jest wynikiem złego systemu. Tworzą prawa i reguły, których nie wprowadza się w życie. Niedociągnięcia te uderzają przede wszystkim w ludzi biednych i powodują, że stają się oni jeszcze biedniejsi. Dosłownie każdy kraj mógłby lepiej spożytkować środki przeznaczane na ochronę zdrowia. Istnieje też pewne minimum, poniżej którego system nie ma szans funkcjonować. Cały raport można przeczytać na stronach internetowych WHO, pod
adresem http://www.who.int/whr/2000/en/report.htm. Jest to interesująca
lektura. Moim zdaniem dane dotyczące Polski świadczą o tym, że w 1997 r. system nie był wcale tak niewydolny i marnotrawny, jak to usilnie wmawiano. Więcej od nas wydawało 15 krajów, ale zostały sklasyfikowane niżej. Siedem wydawało mniej, ale zajęły lepsze miejsce. Tylko 13 z 57 krajów wydających więcej od Polski miało większą różnicę pomiędzy miejscem na liście wydatków a miejscem za ocenę ogólną systemu (większa różnica może świadczyć o lepszym gospodarowaniu pieniędzmi). Największe różnice występują tu jednak w krajach o względnie małych nakładach na ochronę zdrowia (pomiędzy 100 a 200$). Gdyby nakłady w Polsce ocenić na około 230$ (co wydaje się szacunkiem dość realnym), różnica pomiędzy tymi listami wyniosłaby już 31 pozycji i większą różnicę osiągnęłoby tylko 5 z 81 krajów o większych nakładach, a wszystko to przy założeniu, że ogólna ocena pozostałaby taka sama (choć najprawdopodobniej poprawiłaby się o kilka pozycji). Warto zapoznać się z częścią opisową i z tabelami raportu. Jak zwykle w ogromnej statystyce tego rodzaju, każdy może znaleźć dane potwierdzające jego punkt widzenia. Jeżeli zgadzamy się z poglądem, że funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia jest zależne od pieniędzy i że zaspokajanie potrzeb jest ważnym zadaniem systemu, Polska radziła sobie nieco lepiej, niż można by oczekiwać po nakładach i tylko 6 spośród 57 krajów o wyższych od Polski nakładach miało korzystniejszą różnicę między miejscem na liście nakładów a miejscem na liście DALE. Z wielkim zaciekawieniem będziemy oczekiwać na raporty oparte o dane z następnych lat. Romuald Krajewski Gazeta Lekarska - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.Dla członków izb lekarskich bezpłatnie. |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: lekarska@gazeta.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04