
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2003 Gazety Lekarskiej Numer 2003-02 Jak lekarz z lekarzami
Teraz Balicki
W polityce nie wystarczy mieć racji, trzeba również umieć zdobyć dla niej poparcie innych, o czym dobitnie przekonał się prof. Mariusz Łapiński
O odwołaniu twórcy Narodowego Funduszu Zdrowia stołeczne salony szeptały od dawna. Łapiński nie wahał się podejmować decyzji trudnych i kontrowersyjnych, nieraz nawet tak trudnych, że tylko on je rozumiał i doceniał ich historyczną doniosłość. Niesiony poparciem szefa rządu nie raz powtarzał, że "ministrem będzie tak długo, jak zechce tego Leszek Miller, a nie opozycja". Opozycyjnym krytykom i samorządowi lekarskiemu rozdawał kuksańce, parlamentarnym damom nie szczędził impertynencji. Do dziś nie wiadomo, z kim pomylił prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Konstantego Radziwiłła, mówiąc o nim do milionów telewidzów, że ten od ośmiu lat nie praktykuje jako lekarz.
Ale bynajmniej nie to, ani też nie zakupy eleganckich służbowych limuzyn, ani nawet nie 20 tys. płyt z nagraniem kojącego głosu prof. Łapińskiego, było powodem zakończenia jego misji.
Premier Leszek Miller odwołanie uzasadnił faktem, że min. Łapiński przekroczył swoje kompetencje obiecując "Solidarności" służby zdrowia okupującej Śląską Kasę Chorych umorzenie pożyczki udzielonej kasom chorych z budżetu państwa w 2000 r.
Mariusza Łapińskiego na stanowisku ministra zdrowia zastąpił senator Marek Balicki, psychiatra, menedżer oraz doświadczony i dojrzały polityk, zawsze ideowo związany z intelektualnym nurtem lewicowym. Niektóre kręgi dawnej opozycji demokratycznej mają mu za złe zatoczenie sporego, a ich zdaniem karkołomnego łuku od "Solidarności" do prominencji SLD-UP.
Już w pierwszym tygodniu urzędowania min. Balicki otwierając serię spotkań, bez zbytniego trudu i dobierania okazji, znalazł czas dla prezesa Radziwiłła i Naczelnej Rady Lekarskiej. "Nie mogłem sobie odmówić przyjemności, aby wpaść do was chociaż na kilka słów. Zgodności i różnice między nami trzeba określać jasno. Ale zawsze trzeba to czynić w dobrej atmosferze" - powiedział po przybyciu do siedziby NIL przy ul. Sobieskiego.
"Pańskie zadanie nie będzie łatwe. Życzymy panu powodzenia, bo pana sukces zaprocentuje również nam, lekarzom, i naszym pacjentom. Jesteśmy do pana dyspozycji" - powitał min. Balickiego Konstanty Radziwiłł.
"Będę zabiegał o porozumienie i współpracę w węzłowych problemach ochrony zdrowia. Zależy mi na tym, by wizerunek lekarza i innych zawodów medycznych był coraz lepszy. Wielostronny dialog ułatwi wprowadzanie zmian, zwłaszcza jeśli będą akceptowane. Proszę o 60 dni spokoju, po to, by można było zabrać się do pracy, aby wyjść z tych trudności, jakie stoją przed nami" - wyjaśnił następca Mariusza Łapińskiego.
Balicki przyrzekł publicznie, że będzie postępował zgodnie z "zasadą otwartości i przejrzystości". Określił się jako przeciwnik "ręcznego sterowania" systemem ochrony zdrowia. "Dzisiaj w wielu przypadkach nie ma prawnej podstawy do zastosowania takiej metody" - dodał. Zapowiedział, że będzie jednak zdecydowany i konsekwentny w zakresie uprawnień, jakie daje mu urząd ministra zdrowia. Podkreślił jednak, że minister zdrowia nie ma uprawnień ustawowych do nadzoru nad systemem kas chorych.
Prezes NRL zadeklarował przyjęcie przez samorząd lekarski odpowiedzialności za te działania naprawcze, w których udział przedstawicieli izby lekarskiej będzie rzeczywiście istotny. "Mam nadzieję, że czasy, kiedy na opiniowanie aktów i rozporządzeń ministerialnych dostawaliśmy kilka dni, a nieraz kilkanaście godzin odejdą w niechlubną przeszłość. Jestem pewien, że są takie dziedziny, w których nasze, lekarskie, zaplecze eksperckie pozwala powierzyć nam inicjatywę" - zapewnił prezes.
Radziwiłł ostrzegał ministra, że aktualna sytuacja w służbie zdrowia prowadzi wprost do tego, iż polskie medyczne środowisko akademickie będzie dostarczać młodych lekarzy krajom Unii Europejskiej. "Młodzi lekarze nie mają w swoim kraju perspektyw, bo nikt ich nie chce zatrudnić w ramach kontraktu, nie mogą się kształcić, bo nie ma ku temu możliwości. W dzisiejszych czasach lekarze stomatolodzy praktycznie stracili szansę specjalizowania się" - ubolewał prezes.
"Nie będziemy nawoływać do strajku, ale sytuacja jest gorąca" - ostrzegał Konstanty Radziwiłł i postulował, aby kontraktowania usług dokonano co najmniej na zasadach ubiegłorocznych. Przedłużanie aneksów o kolejny miesiąc jest nie do przyjęcia.
Min. Balicki poinformował o powołaniu przez premiera zespołu ds. rozwiązania problemów publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Przewodniczącym zespołu został wiceminister zdrowia dr Aleksander Nauman. Zadaniem zespołu będzie wypracowanie propozycji rozwiązania problemów zakładów opieki zdrowotnej - zadłużenia, postępowania układowego, postępowań komorniczych w szpitalach, form zakładów opieki zdrowotnej.
Nowy minister zdrowia uważa, że obecnie nie można przeprowadzać rewolucyjnych zmian. Ustawa o Narodowym Funduszu Zdrowia pozwoli na wprowadzanie zmian w drodze ewolucji. Podkreślił jednak, że pewnie będzie konieczna nowelizacja tej ustawy, ale najpierw trzeba się przyjrzeć, jak system działa. "Nie jestem zwolennikiem pochopnych zmian w prawie" - podkreślił Balicki.
Zadeklarował się jako przeciwnik wprowadzenia koszyka świadczeń zdrowotnych. "Ochrona zdrowia różni się od innych, w których możemy ustalić pewne minima, jak na przykład minimum egzystencji. W ochronie zdrowia jest inaczej - poza granicznymi zabiegami np. z chirurgii plastycznej. Tu nie da się powiedzieć, że jakaś procedura nie będzie przysługiwać ubezpieczonemu. Lepiej jest mówić o zasadach korzystania" - powiedział minister.
Uważa, że choć współpłacenie pacjentów jest dopuszczalne, to jednak nie w obecnej sytuacji ekonomicznej Polski, w której jest tak wysokie bezrobocie, a 80 proc. bezrobotnych nie ma prawa do zasiłku. "Nie zamykam tej kwestii, ale wymaga to społecznej zgody" - powiedział nowy minister zdrowia.
Minister nie skomentował obywatelskiego projektu ustawy o systemie ochrony zdrowia, który uzyskał poparcie ponad 100 tysięcy obywateli. Po spotkaniu powiedział jedynie: "Takie jest prawo. Sejm ostatecznie przyjął ustawę o Narodowym Funduszu Zdrowia. Mamy nadzieję, że prezydent ją podpisze."
Po raz pierwszy od długiego czasu minister zdrowia został przyjęty na Sobieskiego ciepło i życzliwie.
W środowisku lekarskim dr Marek Balicki ma opinię człowieka lotnego, oczytanego, inteligentnego, wrażliwego, tak samo starannie dobierającego krawaty jak i słowa, a ponad wszystko ujmująco uprzejmego i grzecznego. Lubi mówić, ale umie słuchać i nie ma zawsze jedynie słusznej odpowiedzi na wątpliwości swego rozmówcy - mówią znajomi Balickiego. Kilka godzin po nominacji uczestnicy listy dyskusyjnej najlepszego internetowego serwisu medycznego ESKULAP żartowali, że pewnie nowy minister, psychiatra, w ramach muzykoterapii będzie rozdawał płyty z jazzem, a nie z kołysankami. Szkoda tylko, że finansami opieki zdrowotnej nie rządzi minister zdrowia, ale minister finansów. "Balicki to mądry człowiek, ale może się okazać mało skuteczny w konfrontacji z polityką rządu. Pamiętajmy, iż codziennie narasta prawie 5 milionów odsetek od długów, niezależnie od narastania samego długu" - mówią życzliwi Balickiemu, choć nie zawsze ufni w powodzenie jego misji.
Marek Stankiewicz
Senator SLD-UP i członek Klubu Parlamentarnego Unii Pracy. Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia, członek Komisji Ustawodawstwa i Praworządności. Urodził się 29 września 1953 r . Absolwent AM w Gdańsku. Specjalista w dziedzinie anestezjologii i psychiatrii.
Pracę zawodową rozpoczął w 1978 r. w Szpitalu Miejskim w Lęborku. Pracował także jako lekarz w szkole oraz w domu pomocy społecznej. W l.1984-87 pracował w Szpitalu Psychiatrycznym we Fromborku, gdzie m.in. był ordynatorem oddziału oraz kierownikiem wojewódzkiej przychodni zdrowia psychicznego. W 1987 r. osiedlił się w Ząbkach pod Warszawą i został ordynatorem oddziału w Szpitalu Psychiatrycznym. W l.1990-92 był dyrektorem tego szpitala. W grudniu 1999 r. został dyrektorem warszawskiego Szpitala Bielańskiego.
Poseł na Sejm RP w latach 1991-97. Był zdecydowanym przeciwnikiem prawnego zakazu przerywania ciąży, gdy kobieta znajduje się w trudnej sytuacji życiowej. W l.1992-93 wiceminister zdrowia i opieki społecznej, nadzorował sprawy finansów, inwestycji oraz nauki i szkolnictwa wyższego (akademie medyczne).
W latach osiemdziesiątych aktywnie działał w "Solidarności". Internowany w stanie wojennym. Kontynuował działalność w opozycyjnych strukturach podziemnych, za co w 1983 r. był ponownie więziony. Po "okrągłym stole" rozpoczął działalność publiczną włączając się w budowę samorządu terytorialnego.
W maju 1990 r. został radnym w podwarszawskich Ząbkach. Był członkiem założycielem Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna, w Unii Demokratycznej działał we Frakcji Społeczno-Liberalnej, w Unii Wolności był m.in. sekretarzem krajowym ds. zdrowia.
W 1998 r. wycofał się z czynnej działalności w UW. Jest prezesem Warszawskiego Towarzystwa Pomocy Lekarskiej i Opieki nad Psychicznie i Nerwowo Chorymi. Prowadzi wykłady w Szkole Praw Człowieka przy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, współpracuje z Instytutem Spraw Publicznych. Uczestniczy w konferencjach i seminariach poświęconych integracji europejskiej, problematyce społecznej i zdrowotnej. Jest autorem publikacji z zakresu polityki zdrowotnej, reformy ochrony zdrowia oraz praw pacjenta.
Żona Bożena jest farmaceutką i pracuje w laboratorium szpitalnym. Syn Andrzej ukończył LO im. Ks. J. Poniatowskiego, córka Ewa jest absolwentką LO im. St. Batorego. Obydwoje studiują na Uniwersytecie Warszawskim. Lubi kino i dobrą książkę. Słucha muzyki klasycznej i jazzowej. Pasjonują go podróże. Ma patent sternika jachtowego. Chętnie uprawia ogródek.
Min. Marek Balicki w towarzystwie prezesa Konstantego Radziwiłła i naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej prof. Zbigniewa Czernickiego. (fot. Marek Stankiewicz)
Gazeta Lekarska 2003-02 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|