
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2003 Gazety Lekarskiej Numer 2003-02 Ustawiczne kształcenie lekarzy. Kiedy będą zachęty?
Kiedy będą zachęty?
Zorganizowanie efektywnego kształcenia ustawicznego lekarzy wymaga wielu zabiegów organizacyjnych oraz przyzwoitych funduszy. Także dobrych uregulowań prawnych. W Unii Europejskiej problem ten rozwiązuje się różnymi metodami.
Najlepsze wyniki przynoszą systemy kształcenia przyjazne lekarzom, te, które przynoszą wymierne korzyści osobom uczącym się samodzielnie lub uczestniczącym w zorganizowanych formach dokształcania. Takie jak np.: wyższe wynagrodzenia, ulgi podatkowe, kredyty na szkolenia, korzystniejsze kontrakty z kasami chorych, szybszy i łatwiejszy awans. W niektórych państwach władze stosują restrykcje w stosunku do lekarzy uchylających się od ustawicznych szkoleń. Kary są uciążliwe i wydawać się nam mogą niewspółmierne do win, łącznie z odbieraniem prawa do wykonywania zawodu.
W Polsce ustawiczne kształcenie lekarzy ma bardzo wiele form. Jednak jego zakres i intensywność nie są jednakowe w różnych ośrodkach i regionach kraju. W znacznym stopniu w ukierunkowaniu i tworzeniu ram organizacyjnych doskonalenia zawodowego uczestniczy samorząd lekarski. NRL w maju 2000 r. wydała uchwałę 13/97/00/III, w której określiła formy kształcenia podyplomowego i ustaliła punkty akredytacyjne za uczestnictwo w każdej z nich.
Katalog możliwości dokształcania się jest szeroki, ale mimo to uznawany za niewspółmierny do potrzeb. Jego nowelizacja już się dokonuje. NRL pracuje nad jego rozszerzeniem. Będą uwzględnione nowe metody szkoleń z uwzględnieniem nowoczesnych technologii informacyjnych, wykorzystane doświadczenia innych państw.
Problemy kształcenia ustawicznego lekarzy, zwłaszcza samodzielnie praktykujących zaprezentowano na konferencji zorganizowanej przez OIL w Warszawie wraz z warszawską Akademią Medyczną pod patronatem Konstantego Radziwiłła, prezesa NRL. Dyskutanci podkreślali, że wiedza, umiejętności i doświadczenie lekarza wpływają na jakość usługi medycznej. W czasach rosnącej konkurencji i zwiększających się wymagań pacjentów lekarz jest zmuszony do ciągłego poszerzania wiedzy.
Doskonalenie zawodowe powinno być obligatoryjne. Nikt tego nie podważa. Problem polega na tym, jak zorganizować efektywny system dokształcania i stałego podnoszenia umiejętności diagnozowania i leczenia dla ponad 100 tys. praktykujących lekarzy. W szczególności dla pokaźnej grupy lekarzy pierwszego kontaktu, rodzinnych, zakładowych, prywatnych, samodzielnie pracujących w małych ośrodkach.
Cieplejszy klimat wyczekiwany
"Klimat wokół kształcenia zawodowego lekarzy ciągle nie jest sprzyjający. Ustawy nakazują kształcić się ustawicznie, ale nie mówią w jaki sposób to czynić. Nie stwarza się nam lekarzom wystarczających możliwości w tym zakresie. Zwłaszcza kształcenie w węższych dziedzinach medycyny jest nieuregulowane" - mówi dr Konstanty Radziwiłł.
Fakty potwierdzają te słowa. Dotychczas resort zdrowia nie wydał rozporządzenia dotyczącego uzyskiwania umiejętności w wąskich dziedzinach medycyny takich np. jak: orzecznictwo lekarskie, badanie ultrasonograficzne i interpretacja jego wyników. System rezydentur dla lekarzy specjalizujących się kuleje. Rocznie planowano 2000 rezydentur. W wiosennym naborze 2002 r. nie było ich wcale. Roman Danielewicz, dyr. Departamentu Kształcenia w Ministerstwie Zdrowia zapowiada w roku obecnym 1000 rezydentur. Ta pula miejsc specjalizacyjnych finansowanych z budżetu państwa jest zdecydowanie za mała w stosunku do potrzeb.
Resortowi zarzuca się brak troski o kształcenie ustawiczne i brak przyzwoitego wsparcia finansowego. Dyr. Danielewicz zaprzecza tym opiniom. "Opłaty na kursy specjalizacyjne uczelnie medyczne i Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego otrzymują. Pieniądze na kształcenie podyplomowe ze szczególnym uwzględnieniem na kursy potrzebne do specjalizacji resort przekazał 12 instytucjom" - informuje dyrektor. Jeden z uczestników konferencji zauważył, że środki te są zbyt skromne, aby można było oprzeć na nich system w pełni sprawny i skuteczny.
Praca w zespołach pożądana
Wielką troską środowisk lekarskich, w tym samorządowych są lekarze samodzielnie praktykujący. Panuje przekonanie, że ich umiejętności są niższe niż lekarzy pracujących w szpitalach klinicznych i rejonowych. Ale nie zawsze tak się dzieje. To oczywiste, że lekarze, którzy pracują samodzielnie w izolacji od zespołów lekarskich są narażeni na obniżanie swoich kwalifikacji. Natomiast lekarze, którzy tworzą grupy rówieśniczo-koleżeńskie lub utrzymują kontakty ze szpitalami, nie odbiegają umiejętnościami i poziomem wiedzy od kolegów z dużych placówek służby zdrowia.
Przykład skutecznego doskonalenia podaje dr Józef Słowik z Czech. W kraju tym elementem systemu ustawicznego kształcenia lekarzy są dni kliniczne.
Lekarz, który skierował pacjenta do szpitala opiekuje się nim. Może komunikować się z ordynatorem oddziału, w którym jego pacjent przebywa. Ma wgląd w jego dokumentację. Ma też możliwość wnoszenia uwag i propozycji terapeutycznych dotyczących tego pacjenta.
Podobne doświadczenia ma prof. Jacek Grygalewicz. Dotyczą okresu, kiedy soboty były w Polsce powszechnym dniem pracy. Właśnie w dniu tym odbywały się w jego szpitalu systematyczne posiedzenia kliniczne. Omawiano na nich przypadki chorych kierowanych z rejonów.
Kary nieakceptowane
W procesie ustawicznego kształcenia lekarzy problemem pierwszoplanowym są jednak pieniądze. Zwłaszcza brak odpowiedzi na pytanie: "Kto powinien finansować szkolenia?" Nie ulega wątpliwości, że państwo i politycy powinni tworzyć warunki dla efektywnego doskonalenia lekarzy.
Są dwie drogi skłaniania i zachęcania do ustawicznego kształcenia. Jedna prowadzi przez system ulg i promocji. System nagród wybierają takie państwa jak: Niemcy, Belgia i Norwegia. Druga metoda opiera się na stosowaniu restrykcji. Zdaniem wielu ta wyrządza więcej szkód niż pożytku. W skrajnej postaci prowadzi do odbierania prawa wykonywania zawodu. Stosuje ją Wielka Brytania. Metoda ta jest krytykowana przez duże grono lekarzy na całym świecie.
Dr Otmar Kloiber z Niemiec wyraża następującą opinię: " Zmuszanie ludzi do szkolenia nie gwarantuje nauczenia się i stosowania zdobytej wiedzy w codziennej praktyce medycznej. Po przeszkoleniu niektórzy wracają do rutynowej pracy".
W Polsce często lekarze we własnym zakresie podnoszą swoje kwalifikacje. Pokrywają koszty uczestniczenia w kursach, wyjazdów na zjazdy i konferencje naukowe itd. Ich wydatki na te cele są kwestionowane przez urzędy skarbowe. Lekarze z państw Unii Europejskiej są zdziwieni i zaskoczeni nieżyciowymi i nieprzyjaznymi unormowaniami prawnymi w tym zakresie. Na Zachodzie odliczenia wydatków ponoszonych na doskonalenie zawodowe od płaconych podatkowych są oczywiste.
System karania lekarzy nie spełniających warunków podnoszenia kwalifikacji wybrały: Wielka Brytania, Słowenia, Chorwacja i Rumunia. W Anglii co 5 lat następuje odnawianie prawa do wykonywania zawodu. W tym czasie lekarz jest zobowiązany do uczestniczenia w 30 godzinach szkolenia rocznie. Opinie o kwalifikacjach zawodowych danego lekarza oparte są na ocenie kolegów.
Co dalej?
Eksperci polscy skłaniają się do rozwiązań niemieckich, które są przyjazne człowiekowi. Zwolennikiem systemu nagród i przeciwnikiem kar jest Konstanty Radziwiłł. Prezes NRL uważa, że obligatoryjność doskonalenia zawodowego nie podlega dyskusji. Jednak system kar uważa za szkodliwy. "Nie może być żadnego odbierania prawa wykonywania zawodu" - mówi Konstanty Radziwiłł.
Mimo nieprzyjaznego klimatu lekarze w Polsce dużym wysiłkiem własnym szkolą się. Ich umiejętności nie są gorsze niż kolegów zachodnich. Jednak błyskawiczny rozwój nauk medycznych i nowych technologii zmusza organizatorów ustawicznego kształcenia lekarzy do tworzenia wyspecjalizowanych ośrodków posiadających akredytację izb lekarskich. W tej sprawie lekarzy nie można pozostawić samych sobie.
Wspólne wysiłki samorządu lekarskiego, towarzystw naukowych i uczelni medycznych, a także samych lekarzy mogą przynieść efekty. Warto zawalczyć o powstanie lobby lekarskiego w Sejmie. Sprawa przyjaznych regulacji prawnych musi być szybko rozwiązana. Sami lekarze powinni opracować założenia systemu zachęcającego wszystkich kolegów do zdobywania nowych umiejętności i stosowania ich w swojej praktyce lekarskiej.
Grażyna Ciechomska
Ustawiczne doskonalenie lekarzy ma wiele form (fot. Marek Stankiewicz)
Dyskusja dotycząca prezentacji szkoleniowej (fot. Marek Stankiewicz)
Gazeta Lekarska 2003-02 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|