
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2003 Gazety Lekarskiej Numer 2003-02 Pamiętniki lekarzy
Dla dzieci, dla wnuków, dla potomnych
W grudniu ubiegłego roku zapytaliśmy Czytelników czy "Gazeta Lekarska" powinna ogłosić konkurs na pamiętniki lekarzy. Wspomnienia tematycznie związane z drogą życiową, zwłaszcza drogą zawodową. Przypomnieliśmy wówczas, że w minionym półwieczu dwukrotnie ogłaszano konkursy na takie właśnie pamiętniki.
Pozostał po nich bogaty plon, opasłe tomy zawierające najciekawsze, nagrodzone prace. Dziś czyta się je jednym tchem. To kopalnia wiedzy, o czasach ciekawie opisanych, rzetelnie udokumentowanych. Tyle w nich faktów, tyle emocji uratowanych od zapomnienia.
Od tego czasu upłynęło kilkadziesiąt lat burzliwych, niezwykłych, naznaczonych gwałtownymi przeobrażeniami w sytuacji zawodowej lekarzy. Akademie medyczne, także te liczne, nowo utworzone opuściły w tym czasie tysiące absolwentów. Tysiące lekarzy rozpoczęło, ale i zakończyło praktykę lekarską. Dlatego gromadzone w tym czasie bogactwo zdarzeń i przeżyć powinno zostać zachowane. To, co zapisane w pamięci, powinno zostać przeniesione na kartki pamiętnika. Wspomnienia lekarzy powinny zostać przez nich samych utrwalone dla ich dzieci, dla ich wnuków, dla potomnych.
My, w zespole redakcji "Gazety Lekarskiej", nie mamy wątpliwości, że nowa edycja Pamiętników Lekarzy powinna wzbogacić - na swą miarę - życie umysłowe tego i następnych pokoleń Czytelników. Sprzyja tej inicjatywie prezes NRL Konstanty Radziwiłł. Gotów jest uczestniczyć w tym przedsięwzięciu dyrektor Głównej Biblioteki Lekarskiej, Aleksander Tulczyński. Dlatego podejmujemy działania zmierzające do tego celu. Na tym etapie szukamy zwłaszcza dobrodziejów i darczyńców zwanych dziś sponsorami, którzy gotowi będą wesprzeć finansowo tę inicjatywę.
Obok drukujemy fragmenty pierwszych listów, jakie otrzymaliśmy od lekarzy zainteresowanych naszą inicjatywą. Przypominamy też fragmenty przedmowy, jakie do kolejnych wydań pamiętników pisali Melchior Wańkowicz i prof. Marcin Kacprzak. O wszystkim, co się w tej sprawie wydarzy, informować będziemy na bieżąco naszych Czytelników. Aktualna pozostaje nasza prośba o listy w tej sprawie.
Pierwsza przedwojenna edycja: 1939 r.
Organizator konkursu Zakład Ubezpieczeń Społecznych informował, że: "przyjmując inicjatywę konkursu na pamiętniki lekarzy Zakład Ubezpieczeń Społecznych kierował się przekonaniem, że spisanie przez lekarzy swych spostrzeżeń i przeżyć będzie pewnego rodzaju "rachunkiem sumienia" z własnych wysiłków i ze stosunku do swych obowiązków, że przyczyni się do wzmocnienia poczucia misji społecznej zespołów lekarskich, a przede wszystkim tą myślą, że opublikowanie pamiętników przyczyni się do lepszego zrozumienia warunków pracy lekarskiej przez tych, którzy z ich pomocy korzystają i trudności, jakie lekarze muszą zwalczać na każdym niemal kroku w wykonywaniu swej ciężkiej i doniosłej pracy".
Z przedmowy pióra Melchiora Wańkowicza:
Lekarz społeczny jest pod nieustającym podejrzeniem, że źle leczy, że skąpi na lekarstwach. Rozporządzając jednym z najbogatszych lekospisów w Europie, wciąż jest pomawiany o złą wolę, gdy nie aplikuje szumnie reklamowanych i pięknie opakowanych "patentika", posiadających te same składniki.
Poza tym - lekarz społeczny jest jedynym inteligentem, od którego czegoś można żądać nic w zamian nie płacąc. Pani K. naładowawszy się jakimiś troskami w domu musi gdzieś wyładować temperament, idzie więc tam, gdzie wolno będzie podnosić głos.
Bezceremonialność ubezpieczonych, wzywających lekarzy do... odcisków, do pijaków, do dzieci biegających po podwórzach, którym się krostka zrobiła na nodze, do służących, które obiad muszą ugotować, nie mogą więc iść do lekarza... Gehenny nocnych zrywań, niepotrzebnych wyjazdów w jesienne i zimowe szarugi, szantażów i wymyślań - to drugi, silny akord, który brzmi w tych pamiętnikach.
I wreszcie - ich marzenia... O tym coby należało zrobić, aby kobiety nie ginęły jak zwierzęta w mękach porodowych, aby młodzi chłopcy i dziewczęta, u których stwierdzi się początki gruźlicy, nie byli rzucani z całą bezmyślnością na pastwę śmierci, aby dzieciom jaglica nie wyżerała oczu, aby przecinać w czas straszliwe dzieło chorób wenerycznych.
Ich marzenia...
Oto ich tu macie. Ich dzień, ich byt, aurę, która ich otacza...
Pierwsza powojenna edycja: 1968 r.
Organizatorem konkursu były: Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej, Zw. Zaw. Pracowników Służby Zdrowia, PZWL oraz tygodnik "Służba Zdrowia", na którego łamach konkurs został ogłoszony.
Z przedmowy Marcina Kacprzaka:
Pamiętniki te nie są odzwierciedleniem jednego okresu historycznego. Niektórzy z autorów byli lekarzami jeszcze przed pierwszą wojną światową (najstarszy urodził się w roku 1887), inni przeżywali swoje lata studiów i początki praktyki zawodowej w okresie międzywojennym, a jeszcze inni kształcili się i rozpoczynali praktykę lekarską w okresie okupacji lub nawet po drugiej wojnie światowej. Są to więc pamiętniki jakby trzech pokoleń współtworzących obecną rzeczywistość. Łączy te pamiętniki lekarski punkt widzenia, który w ciągu z górą lat pięćdziesięciu uległ jednak pewnym przemianom. W ciągu tego czasu w nauce nastąpiły zmiany wprost rewolucyjne, większe niż w ciągu paru poprzedzających nas stuleci; ustrój społeczny uległ radykalnej przebudowie. Zmieniło to nie tylko warunki pracy i bytowania, lecz i sposób myślenia człowieka...
Pamiętniki te są niewątpliwie bardzo ciekawe i zawierają wiele myśli godnych uwagi nie tylko dla lekarzy, lecz i laików społecznie myślących, zastanawiających się nad organizacją życia zbiorowego, interesujących się ochroną zdrowia i opieką w chorobie wszystkich warstw ludności .Pamiętniki te tworzą jeden z cennych dokumentów czasu, który przeżyliśmy, dają obraz epoki, w której ich autorzy żyli i pracowali, z punktu widzenia lekarskiego, obywatelskiego i ogólnoludzkiego. Mówią one stosunkowo mało o kształtowaniu się ochrony zdrowia i pomocy w chorobie w obecnych warunkach, kiedy właśnie szukamy dróg realizacji wielkich ideałów. Takie pamiętniki napisze zapewne młode pokolenie...
Do Redaktora Naczelnego "GL"!
Tak! Jestem za rozpisaniem konkursu na pamiętnik lekarza. Nigdy nie spisywałem swoich wspomnień i przeżyć, a mam co opisywać pracując przez 40 lat w zawodzie lekarza. Dzisiaj pracuję jeszcze na pół etatu, dzieci mam już dorosłe, jest okres długich zimowych wieczorów - wszystko to sprzyja, że dysponuję wolnym czasem.
Apel Redakcji "Gazety" podsunął mi wspaniałą myśl i jeszcze dzisiaj "chwytam" za pióro, otwieram swoją mózgownicę i przeglądam kadr po kadrze tego filmowego maratonu...
Andrzej Rzepecki
Popieram inicjatywę! Jestem entuzjastą książek i przez całe życie zbierałem, między innymi, książki pisane przez lekarzy.
Stanowią one doskonałą lekturę, rozszerzającą naszą wiedzę o doświadczenia innych kolegów. Dlatego inicjatywa ogłoszenia konkursu na pamiętniki lekarzy jest ze wszech miar słuszna!
Pragnę dodać, że pamiętniki lekarzy ukazały się już kilkakrotnie.
Nie licząc pierwszego, przedwojennego wydania pamiętników (z przedmową M. Wańkowicza), po II wojnie światowej ukazały się następujące pozycje:
1. "Lekarze przemysłowi", Ossolineum, 1965.
2. "Pamiętniki lekarzy", Czytelnik, 1968.
3. "Pamiętniki chirurgów", Czytelnik, 1972.
Wspomnieć pragnę też o konkursie z 1984 r., którego rezultaty podano wiosną 1985 r. Pamiętniki te nigdy nie zostały wydane drukiem. Nie było możliwości, były braki papieru, jak zwykle brak pieniędzy, a potem nastąpiły w 1989 roku zmiany społeczno-ustrojowe i sprawa umarła śmiercią naturalną. Były ważniejsze sprawy na głowie.
Wątpię aby ktoś w dzisiejszych czasach, chciał inwestować w pamiętniki z okresu PRL-u, kiedy wydanie każdej innej książki, wiąże się z dużym ryzykiem finansowym. szkoda, że wysiłek uczestników konkursu poszedł na marne. Praca lekarza, jak wiadomo, odbywa się w każdych warunkach ustrojowych i zawsze jest ona społecznie niezbędna.
Jestem już emerytem (ale pracującym). Pracowałem w różnych "pionach i poziomach" naszej służby zdrowia. Brałem udział w powyższym konkursie i jeśli ogłoszony zostanie nowy, również zamierzam wziąć udział.
Życzę powodzenia całemu przedsięwzięciu!
Z poważaniem
Mirosław Barszczewski
PS. Z literatury pamiętnikarskiej ukazały się jeszcze: "Wspomnienia pielęgniarek", PZWL, W-wa, 1962.
W związku z apelem do lekarzy "Lekarze do pióra!" oraz planami wydania pamiętników lekarzy obejmujących drugą połowę XX w. pozwalam sobie załączyć 1 egzemplarz mojej autobiografii "Czas przeszły dokonany".
Jestem emerytowanym lekarzem, który 2 czerwca 2001 r. w Akademii Medycznej w Warszawie obchodził 50 jubileusz uzyskania dyplomu lekarskiego i odnowił przysięgę hipokratesową. Moim zdaniem nie powinno ogłaszać się konkursu na pamiętnik, a jedynie apel do lekarzy z podaniem ostatecznego terminu zgłoszeń, po którym komisja kwalifikacyjna wybrałaby do druku najodpowiedniejsze prace.
Stanisław Schönwalder
Bielsko-Biała
W odpowiedzi na apel "Lekarze do pióra!", przesyłam moją książkę pt. "Pół wieku w Służbie Zdrowia na ziemi kieleckiej" wydanej kilka miesięcy temu.
Z wyrazami głębokiego szacunku
dr med. Wadiusz Kiesz
Bardzo chętnie napisałabym o dzisiejszych czasach. Popieram inicjatywę konkursu.
Urszula Rydzewska
W związku z artykułem pt. "Lekarze do pióra!", jestem za kontynuacją druku pamiętników lekarzy. Przecież medycyna, podobnie jak inne nauki są kontynuacją tego, co się działo wcześniej. Niech współczesny lekarz przyjmie do wiadomości, że nie odkrywa przysłowiowej Ameryki.
Z poważaniem
Jerzy Szafranek
Szanowna Redakcjo!
Pomysł bardzo dobry. Chętnie przedstawiłbym swoje wspomnienia. Jestem co prawda jeszcze stosunkowo młody - pracuję od 1980 r., ale byłem już kierownikiem przychodni przemysłowej, zastępcą ordynatora oddziału wewnętrznego, kierownikiem działu podstawowej opieki zdrowotnej i medycyny przemysłowej, pracowałem w domu opieki, wykonywałem prywatną praktykę, obecnie kieruję nzoz-em.
Pamiętnikarz
(nazwisko i adres znane redakcji
W sprawie pamiętników lekarskich
Od ukazania się ostatnich pamiętników lekarzy upłynęło już przeszło 40 lat. W tym okresie w medycynie dokonały się wielkie przemiany wynikłe z wielkiej rewolucji naukowo-technicznej. Wprowadzone zostały nowe techniki medyczne w diagnostyce i w lecznictwie. Pojawiły się nawet nowe, dotąd nie znane choroby.
W Polsce dokonały się wielkie przemiany ustrojowe. Wraz z tymi przemianami dokonały się również zmiany w organizacji medycznej. Wszystkie te wielkie przemiany znajdowały swoje odbicia w działalności lekarzy. Warto je rejestrować i ocalać od zapomnienia poprzez wspomnienia na kartach pamiętników lekarzy.
Konkurs na pamiętniki lekarzy winien opierać się o następujące zasady: o Organizatorem konkursu winna być Naczelna Rada Lekarska, o Patronat nad konkursem powinien objąć na prośbę organizatorów minister zdrowia, o W skład jury konkursowego winni wchodzić wybrani przez Naczelną Radę Lekarską powszechnie znani i cenieni lekarze oraz dodatkowo zaproszeni członkowie Związku Literatów Polskich, o Byłoby pożądane pozyskanie dla sponsorowania konkursu firmy farmaceutyczne, o Organizatorzy powinni promować wydanie drukiem nagrodzonych i wyróżnionych prac nadesłanych na konkurs, czy to w formie zbiorowej, czy odrębnie. Autorzy prac publikowanych winni otrzymać honoraria autorskie, zgodnie z umową wydawniczą z wydawcą.
Kiedy zatem powinien być ogłoszony konkurs na pamiętniki lekarzy? Nie ma tu znamiennych wyróżników określających ten termin. Każdy czas jest dobry.
prof. zw. dr hab. n. med. Stanisław Sterkowicz
Gazeta Lekarska 2003-02 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|