
|

Gazeta Lekarska Przegląd numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 2003 Gazety Lekarskiej Numer 2003-02 Na marginesie Kodeksu Etyki Lekarskiej
Artykuł 54 (2)
W razie wątpliwości diagnostycznych i leczniczych lekarz powinien, w miarę możliwości, zapewnić choremu konsultację innego lekarza. Opinia konsultanta ma charakter doradczy, gdyż za całość postępowania odpowiada lekarz prowadzący leczenie.
Kodeksy etyczne w innych krajach jednoznacznie zabraniają lekarzowi konsultantowi ponownie przybyć do chorego z własnej inicjatywy i bez wiedzy lekarza leczącego, aby próbować narzucić mu swoje leczenie.
W krajach zachodnich lekarz, do którego zwrócono się z prośbą o konsultację, po zbadaniu chorego kieruje go ponownie do lekarza prowadzącego z odpowiednią pisemną informacją. Przyjęta jest niezwykła kurtuazja oraz okazywanie wdzięczności i szacunku koledze, który obdarzył zaufaniem określonego specjalistę kierując swego pacjenta do konkretnego (nie zaś bezimiennego jak u nas) lekarza.
W przeszłości podczas konsultacji lub zwołanego konsylium obowiązywał specjalnie opracowany ceremoniał. Zobowiązywał on do przybycia do chorego wpierw lekarza leczącego, który przedstawiał pacjentowi lekarza lub lekarzy konsultujących i zawsze był obecny podczas badania. Następnie obaj lekarze udawali się w ustronne miejsce na wspólną naradę. Przyjęte było, że pierwszy głos zabierał lekarz najmniej doświadczony z grona lekarzy konsultujących a ostatni wypowiadał się zawsze lekarz najstarszy i najbardziej doświadczony, który konkludował wypowiedzi poprzedników. Pod przygotowanym zapisem pierwszy jednak podpisywał się zawsze lekarz leczący, dopiero po nim kontrasygnował go lekarz konsultujący.
Francuski Kodeks Deontologii Lekarskiej po dziś nakazuje, aby po konsultacji spisać wspólną opinię podpisaną przez lekarza leczącego i konsultującego. Jeśli wynik konsultacji nie został spisany uważa się, że lekarz konsultujący w całości podziela opinię lekarza leczącego.
Z pewnością żal dawnych tradycji zwoływania konsylium. Może jednak warto przywrócić dobre obyczaje i budować odpowiednie stosunki pomiędzy konsultantem a lekarzem leczącym.
Nie można w tych rozważaniach tracić z pola widzenia chorego, któremu trzeba zawsze zapewnić prawo decydowania o wyborze lekarza leczącego. Powyższy zapis stwierdzający, że konsultant ma tylko głos doradczy i że za postępowanie w całości odpowiada lekarz prowadzący jest kolejnym przykładem na paternalistyczne obyczaje panujące w polskiej medycynie.
Sytuacja niezwykle komplikuje się, gdy poglądy poszczególnych lekarzy są bardzo rozbieżne.
Czy pacjent ma prawo znać odmienną opinię lekarza konsultanta? Z pewnością tak.
Czy w takiej sytuacji chory nie powinien uczestniczyć w wyborze postępowania?
Konsultacje nie mogą odbywać się ponad głowami chorych, których dotyczą. Pacjent nie może stać się przedmiotem konsultacji i powinien być równorzędnym partnerem w tej dyskusji. Powoduje to jednak czasami trudną sytuację trójkąta.
Polski Kodeks Etyki Lekarskiej oddaje decydujące zdanie lekarzowi prowadzącemu, podczas gdy kodeksy innych krajów główną rolę przyznają choremu, który ma prawo poznać różne opinie i wybrać preferowane przez niego rozwiązanie.
Określenie w miarę możliwości oraz w razie wątpliwości jest bardzo często stosowane, wręcz nadużywane w Kodeksie Etyki Lekarskiej. Tylko pozornie zapis taki wydaje się w pełni uzasadniony. Niektórzy sądzą, że nie należy tworzyć bezwarunkowych przepisów, nie uwzględniających wielu szczególnych sytuacji, które w życiu mogą mieć miejsce. Nie zapominajmy jednak, że mamy do czynienia z aktem prawnym określającym normy postępowania. Jaką wartość przedstawiałby Dekalog w brzmieniu w miarę możliwości nie zabijaj, w miarę możliwości nie kradnij, w razie wątpliwości nie cudzołóż?
Takie sformułowania tworzą przysłowiowe furtki do omijania przepisów. Mogą być podstawą do samousprawiedliwiania przy niestosowaniu się do nakazów etycznych.
Jest to typowy relatywizm moralny, który powoduje osłabienie znaczenia norm etycznych w społeczeństwie.
Wydaje się uzasadnione jednoznaczne formułowanie nakazów deontologicznych i ewentualne tworzenie oraz omówienie listy wyjątków w komentarzu stanowiącym wykładnię określającą jak należy interpretować odpowiednie przepisy w praktyce.
Kodeks ma za zadanie wskazać zasady postępowania i z tego względu powinien być bardziej kategoryczny i wymagający od społeczności lekarskiej. Jest on nie tylko zbiorem norm etycznych lecz również przepisów prawnych.
Nieprzestrzeganie Kodeksu Etyki Lekarskiej podlega jurysdykcji samorządowej i może być podstawą do wyciągnięcia tak poważnych konsekwencji jak dożywotnie pozbawienie prawa wykonywania zawodu. Trudno jednak osądzić zgodność postępowania z niejednoznacznie sformułowanymi zasadami.
Lekarz nie może być uczciwym człowiekiem jedynie w miarę możliwości i przy braku wątpliwości.
Tadeusz Maria Zielonka
Gazeta Lekarska 2003-02 - pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.
|